Państwo policyjne, demokracja to fikcja! PKP kazało śledzić ludzi jadących na Strajk Przedsiębiorców

Żyjemy w Państwie policyjnym, demokracja to fikcja!

Konduktorzy w całej Polsce dostali polecenie, od byłego policjanta Waldemara Płońskiego,skazanego w 2008 r. aktualnie pełniącego funkcję szefa wydziału bezpieczeństwa w PKP Intercity, by Ci przekazywali informacje o pasażerach, którzy jechali na Strajk Przedsiębiorców do Warszawy. – podaje Gazeta Wyborcza

Mail rozesłany przez Płońskiego do konduktorów krąży w internecie, o to jego treść:

Dziennikarze Gazety Wyborczej, zadzwonili pod ten numer. Odebrał naczelnik Płoński. Zapytali go, jaki jest cel zbierania takich informacji o pasażerach oraz czy na ten pomysł wpadł sam, czy też ktoś mu kazał to zrobić. Płoński odesłał nas do rzecznika prasowego. Naciskany, by jednak skomentował sprawę, odmawiał, powtarzając:

– „Blokuje pan ważną linię. Proszę się rozłączyć.” – naczelnik Płoński

KIM JEST PŁOŃSKI? – Służy PiS’owi

Płoński odpowiedzialny jest za śmierć dwóch policjantów.

Waldemar Płoński rozkazał dwojgu policjantom z komisariatu odwieźć z Warszawy do Siedlec wiceministra spraw wewnętrznych Tomasza Serafina, bo ten był pijany i nie zdążył na pociąg. Policjanci ulegli w drodze powrotnej wypadkowi. Prowadzony przez nich polonez wypadł z drogi i utonął w bagnie.

-„Ujawniona przez media afera pokazywała jedną z patologii, jaką jest wykorzystywanie radiowozów do takich celów jak rozwożenie kadry i dygnitarzy do domów po alkoholowych imprezach. Praktyka ta była nagminna i wśród funkcjonariuszy nazywano ją „blue taxi”, od koloru radiowozów.” – pisze Gazeta Wyborcza

Płoński został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Gdy w 2015 r. PiS wrócił do władzy, obaj dostali pracę w strukturach państwowych. Płoński trafił do PKP.

Podsumowując, trzeba jeszcze raz zaznaczyć, że w Polsce demokracji nie ma, żyjemy w reżimie, w Państwie policyjnym. Biuro bezpieczeństwa PKP – to faktycznie biuro chroniące interesy rządu, czyli PiS’u. Nic dziwnego, PiS się boi Polaków i protestów, łamią przepisy Konstytucji do zgromadzeń i przetrzymują bezprawnie więźnia politycznego Pawła Tanajno lidera Strajku Przedsiębiorców, którzy upominają się swoje prawa.

Paweł Tanajno kandydat na prezydenta Polski aresztowany na 48 h – Strajk Przedsiębiorców rozbity przez policję

Demokracja w Polsce się już skończyła. Nastał reżim.

Główny organizator „Strajku Przedsiębiorców” Paweł Tanajno – kandatat na prezydenta RP, dnia 23.05.20 został zatrzymany w czasie protestu w Warszawie , jak twierdzi policja, w związku z naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariusza.

Prawdopodobnie chodzi o to zachowanie Pawła. Czy na nim widać, że zachowuje się agresywnie w stosunku do policjanta?

Policja chce, aby sprawa potoczyła się wg ich myśli

Stołeczna policja poinformowała, że strajk był nielegalny, bo nie zostało zarejestrowane żadne zgromadzenie.

A tak komentuje aktualną sytuację bliski współpracownik Pawła Tanajny

-„Niestety gromadzące się osoby nie zachowują bezpiecznej odległości” – informowała stołeczna policja

Czy w Polsce jest zakaz zgromadzeń? Jeśli tak to dlaczego Andrzej Duda nie został ukarany jako organizator spotkania z obywatelami podczas zakupów na targu w Garlowinie, tam policja nie interweniowała, pomimo tłumów ludzi i nie zachowania 2 m odległości. Czy Andrzej Duda zostanie aresztowany? Tam policja nie reagowała.

Kolejna sytuacja, uroczystości w Wadowicach z okazji 100 urodzin JP2, tam też było zgromadzenie, nielegalne, bo nie zarejestrowane, tam też tłumy ludzi, którzy nie zachowywali 2 m odległości między sobą. Policja również tam nie reagowała.

Cóż, żyjemy w Państwie opresyjnym i reżimowym. Bo nie wolno obywatelom manifestować swoich poglądów i niezadowolenia społecznego, chociaż w demokratycznym państwie mieli by do tego prawo. Inne zgromadzenia, które organizuje rząd, czy kościół są legalne, a ruchy społeczne są nielegalne. Wiele ludzi twierdzi, że policja jest wykorzystywana politycznie i, że policja jest na usługach PiS. Demokracja w Polsce się już skończyła, PiS się boi Polaków, traci poparcie w sondażach, rządy PiS’u w Polsce się kończą, kryzys się pogłębia.

Szczepienia a opinie celebrytów – „Pytanie na śniadanie” film usunięty Pandemia Covid-19 to wielka ściema

TVP2 „Pytanie na Śniadanie” z 23 maja 2020 r.,wyemitował materiał pt.: „Szczepienia a opinie celebrytów, z udziałem Tomasza Łysakowskiego, dr Michała Sutkowskiego i Wojciecha Brzozowskiego”.

Tego samego dnia materiał został ocenzurowany i usunięty ze strony internetowej TVP! Co się stało?

W tym odcinku, goście mieli odnieść się do wypowiedzi piosenkarki Edyty Górniak, która publicznie powiedziała, że „PRĘDZEJ UMRĘ NIŻ DAM SIĘ ZASZCZEPIĆ”. Publiczny lincz w TVP na Edycie nie wyszedł, ale zamiast tego wyszła prawda, że Covid-19 to wielka ściema i „zmiażdżony” został na etanie pupil farmacji dr Michał Sutkowski spec. medycyny chorób wewnętrznych, prezes warszawskich lekarzy rodzinnych, zagorzały szczepionkowiec, doktora”zaorał” sportowiec Wojtek Brzosowski, który powiedział m.in.

-„Lekarz leje wodę i pewnie mu za to płacą – spójrzmy prawdzie w oczy” – Brzozowski

„Zaufanie Społeczne do służby zdrowia bardzo spadło i czas się zrehabilitować” – Brzozowski

„Nie słuchajmy ślepo tego co mówią państwo opłacani” – Wojtek miał na myśli lekarzy

-„Mam koleżankę w Los Angeles, jest dziennikarką i ma kilku kolegów lekarzy. W Los Angeles za dopisanie Covid-19 do diagnozy, lekarz dostaje 13 000 dolarów, No więc niech mi pan nie mówi o uczuciowości lekarzy” – powiedział Wojtek

-„Jeśli mówi pan, że 350 tysięcy to jest dramat, a grypa sezonowa zbiera pół miliona, to chyba pan się ośmiesza „– powiedział Wojtek Brzozowski do dr

Nagranie z porannej śniadaniówki zostało już usunięte ze stron TVP

Ale na szczęście nagranie pozostało w sieci i jest masowo udostępniane przez Internautów

Jeden z internautów tak komentuje tą sprawę:

-„Władcy umysłów nie mogą wybaczyć Edycie Górniak jej słów, skierowanych przeciw przenajświętszej religii farmacji – szczepionkom. Dlaczego religii? Ponieważ przekonanie o cudownych właściwościach szczepionek budowane jest wyłącznie na reklamie i opinii. A wiara zahipnotyzowanych mas nie może zostać naruszona. Okazuje się, że gdy zapytamy Ministerstwo Zdrowia o badania i dokumenty naukowe potwierdzające skuteczność i bezpieczeństwo szczepionek, to wyjdzie na jaw, że takowych nie posiada. Co więcej Ministerstwo Zdrowia nawet nie potrafi wskazać kto takowe badania i dokumenty posiada. Ujawnił to z mównicy sejmowej poseł Jacek Wilk”- źródło

A Ty jak to skomentujesz?

Bunt policjantów – Masowo wzięli L4, by ich nie wysłano na Strajk Przedsiębiorców

Gazeta Wyborcza ustaliła, że 80 policjantów z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, którzy mieli dzisiaj być wysłani na „Strajk Przedsiębiorców” do Warszawy, poszło na zwolnienia lekarskie L4

Dnia 23.05.2020 r. na ulicach Warszawy odbył się kolejny protest przedsiębiorców pod przywództwem kandydującego na fotel prezydenta RP Pawła Tanajny. Tydzień temu ich legalny strajk został brutalnie rozgoniony gazem przez policję. Bilans, to 380 osób zatrzymano, a 150 ukarano mandatami za niestosowanie się do poleceń i łamanie przepisów zabraniających zgromadzeń publicznych w czasie pandemii.

Ale co to za pandemia skoro w Polsce umiera mniej ludzi niż rok temu, a zachorowalność jest promilowa.

Wracając do tematu, przedsiębiorcy nie odpuszczają i ponownie dziś zjechali do Warszawy. Policja tym razem przygotowała się jeszcze bardziej i Warszawa wezwała wsparcie z garnizonów z innych województw. Wysłanie dużej grupy funkcjonariuszy zadeklarowała komendanta wojewódzka policji we Wrocławiu. Ale gdy wyselekcjonowano już grupę mającą jechać do Warszawy na zadymę, to znaczna część policjantów, tuż przed weekendem, poszła na zwolnienia lekarskie.

– „Potwierdzam, że w ostatnich dniach na zwolnienia L4 udała się duża grupa funkcjonariuszy naszego wydziału prewencji”- przyznaje w rozmowie z „Wyborczą” nadkom. Kamil Rynkiewicz, rzecznik dolnośląskiego garnizonu.

-„Na miejsce chorych znaleźli się inni. – Do Warszawy wysłane zostały siły takie jak zaplanowano. Na temat chorych funkcjonariuszy nie mogę udzielić żadnych więcej informacji”- powiedział rzecznik

GW rozmawiała z wrocławskimi policjantami, którzy wzięli L4. Tłumaczą:

– Wielu z nas nie chciało brać w tym udziału. Nie wszyscy zgadzają się z tym, że mielibyśmy legitymować i karać mandatami ludzi, którzy wychodzą po prostu zaprotestować – słyszymy od jednego z policjantów

– „Zamiast prowadzić śledztwa, funkcjonariusze kryminalni kierowani byli do sprawdzania, czy osoby skierowane do kwarantanny siedzą w domach. Przepisy zmieniają się z dnia na dzień: raz każą nam nosić maski i rękawiczki, drugiego dnia słyszymy, że to niepotrzebne. A jak są potrzebne, to ich po prostu nie ma. Z powodu pandemii skrócono nam czas pracy, ale pomimo tego rzucani jesteśmy nagle do różnych innych zajęć.”– skarży się policjant

To dobra informacja, wśród policji są też i ludzie. Policja powinna służyć obywatelom, a nie zwyrodniałym politykom. Każdy policjant składa przysięgę, która jest ważniejsza od politycznych rozkazów.

Minister Szumowski szykuje się do dymisji! Za dużo afer już wyszło

Minister Zdrowia Łukasz Szumowski przygotowuje się do wylotu, powiedział:

-“Powiem szczerze: nie muszę być ministrem. Naprawdę mam dobry fach w ręku. Jestem jednym z dłużej urzędujących ministrów zdrowia, bo mało kto wytrwał tyle na moim stanowisku, więc niczego się nie obawiam”  – dodał

Głównym fachem ministra Szumowskiego, jest nagłaśnianie psychozy koronawirusa

– Myślę, że jest tysiąc innych metod uzyskania dużych pieniędzy niż wejście do polityki „- mówi minister zdrowia Łukasz Szumowski w rozmowie z Interią.

– „Za słowa o mojej żonie, gdybyśmy byli w dawnych czasach, tobym panu Nitrasowi dał w pysk” – dodaje.

Minister Szumowski, na pytanie jak sypia, odpowiedział, że:

-„Jeszcze mniej. Nie z powodu strachu przed koronawirusem, ale dlatego, że to co obecnie się dzieje to bardzo trudna sytuacja dla mojej rodziny. Dla wszystkich – brata, żony, dzieci, rodziców, teściowej.”

Nic dziwnego, skoro wyszły na światło dzienne liczne afery ministra Szumowskiego, to życie mu się zaczyna sypać i zaczyna się bać o swoją przyszłość.

Minister oczywiście do żadnych zarzutów i faktów się nie przyznaje i nie ponosi żadnej odpowiedzialności za prowadzenie swojego resortu, za zakup maseczek bez certyfikatu od swojego znajomego, czy zakup zbyt drogich respiratorów od handlarza bronią, czy zaniżanie stwierdza tylko, że jest atakowany przez opozycję i jest prowadzona na niego nagonka medialna.

Premier Morawiecki ponad prawem! Łamie przepisy epidemiologiczne, „co wolno wojewodzie, to nie tobie, smrodzie”

Premier Mateusz Morawiecki był na Śląsku i tam spotkał się z właścicielami restauracji, którzy skorzystali ze wsparcia w ramach tarczy antykryzysowej. Ze zdjęcia wynika, że premier nie przestrzega wytycznych dla funkcjonowania gastronomii w trakcie epidemii SARS-CoV-2 w Polsce, wydanych przez Ministerstwo Rozwoju i Głównego Inspektora Sanitarnego. 

Premier chwali się tym w mediach społecznościowych

Restauracje od 18 maja mają być otwartę ale według nowych zasad, w tym między innymi:

„Należy zwrócić szczególną uwagę na zasadę, że przy jednym stoliku może przebywać rodzina lub osoby pozostające we wspólnym gospodarstwie domowym. W innym przypadku przy stoliku powinny siedzieć pojedyncze osoby, chyba, że odległości między nimi wynoszą min 1,5 m i nie siedzą oni naprzeciw siebie. Wyjątkiem są stoliki, w których zamontowano przegrody, np. z pleksi, pomiędzy osobami”.

Morawiecki jeszcze chwali się tym w mediach społecznościowych.

Premier, który ma dawać przykład, lamie przepisy

Premier Morawiecki siedział przy jednym stoliku z osobami, z którymi według nowych przepisów siedzieć nie powinien. Czy dostanie mandat?

Oczywiście, że nie. Stare powiedzenie mówi: co wolno wojewodzie, to nie tobie, smrodzie. Po raz kolejny rząd pokazał, że restrykcje są tylko dla ludzi, a nie dla nich. Morawiecki ponad prawem, kto mu mandat da? Jak to oni zarządzają policją. Ci co są u koryta są nietykalni.

Minister Szumowski kupił zbyt drogie respiratory od handlarza bronią

Za jedno urządzenie resort Łukasza Szumowskiego miał zapłacić nawet 170 tys. zł. To cena niespotykana na rynku. Za kontraktem ma stać z kolei handlarz bronią z czarnej listy ONZ. Znany służbom handlarz bronią sprzedał resortowi zdrowia ponad 1000 respiratorów. W szpitalach przyznają, że o tak drogim sprzęcie nigdy nie słyszeli i że zazwyczaj kosztuje on połowę mniej.

Sprawę opisuje „Gazeta Wyborcza”, która już wcześniej ujawniła, że Ministerstwo Zdrowia kupiło 1,2 tys. respiratorów od firmy E&K z Lublina za kwotę 200 mln zł. Wychodzi na to, że jedno urządzenie kosztowało prawie 170 tys. zł.,

Eksperci przepytani przez „GW” zwracają uwagę, że średniej klasy respirator kosztuje między 40 a 50 tys. zł. Lepszy to cena 70-90 tys. zł a taki z wyższej półki i z dodatkowym oprzyrządowaniem – około 110 tys. zł. O 160 czy nawet 180 tys. zł dyrektorzy szpitali nigdy nie słyszeli.

Kontrowersji wokół tego zakupu jest więcej. 

Firma E&K w internecie oferuje organizowanie nieplanowanych transportów lotniczych i szkolenie pilotów. Można też przeczytać, że produkuje motolotnie. Dlaczego nagle zajęła się handlem respiratorami i dlaczego sprzedaje je tak drogo?

„Od dawna nie zajmujemy się produkcją motolotni. Od wielu lat zajmujemy się (między innymi) obrotem wyrobami medycznymi. Nasza oferta była najtańsza i z najkrótszymi terminami dostaw” – taką odpowiedź dostała „Gazeta Wyborcza”.

Spółka E&K powstała w 1994 r. w Lublinie. Jest prezesem był i jest Andrzej Izdebski – jak twierdzi „Wyborcza”, człowiek zamieszany w nielegalny handel bronią. Według „Rzeczpospolitej” już w 1991 r., wykorzystując fałszywe dokumenty, pośredniczył w sprzedaży polskich pistoletów maszynowych na Bliski Wschód.

„Firmy, których był współwłaścicielem, są podejrzewane o wielokrotne naruszanie embarga ONZ na dostawy broni” – pisał dziennik w 2002 r. Dodajmy, że rok wcześniej Rada Bezpieczeństwa ONZ wydała dokument piętnujący Izdebskiego. Prezes E&K współpracował m.in. z najsłynniejszym sprzedawcą broni Wiktorem Butem, zwanym „handlarzem śmiercią”, dziś odsiadującym wyrok w amerykańskim więzieniu.

Resort zdrowia zapytany o zakup sprzętu od E&K przekazał m.in., że firma jest legalnie działającym podmiotem. „MZ nie sprawdza profilu działalności gospodarczej firm składających oferty w ramach zakupów covidowych” – podkreślono. A dlaczego sprowadzono respiratory za tak wysoką cenę? Ministerstwo przekonuje, że na ówczesny moment nie dysponowało żadnymi innymi ofertami sprzedaży.

Przypomnijmy, że to kolejne kontrowersje wokół sprzętu medycznego sprowadzanego przez resort Łukasza Szumowskiego.

Kryzys w Policji? Brak chętnych do pracy? Policja kusi godziwymi zarobkami i podwyżkami

Około 1200 wolnych wakatów i 4 tysiące złotych netto dla początkującego policjanta – taką ofertę ma Komenda Stołeczna Policji, która ogłosiła nabór.

Zawód policjanta jest dla ludzi z pasją. Wymagający i dający dużo satysfakcji z możliwości pomocy innym ludziom – czytamy na stronie internetowej Komendy Stołecznej Policji.

Policja kusi godziwymi zarobkami.

– Początkujący funkcjonariusz w naszej jednostce może liczyć na zarobki oscylujące w granicach 4 tysięcy złotych na rękę, a na chwilę obecną mamy w KSP niewiele ponad 1200 wakatów – informuje aspirant sztabowy Tomasz Oleszczuk z KSP.

Ponad to, władza PiS nie chce pozbywać się „starych” policjantów, którzy mogliby już odejść ze służby i tacy policjanci z uprawnieniami emerytalnymi kuszeni są pozostaniem na służbie. Najstarsi stażem mundurowi, którzy zdecydują się dalej pracować, będą mogli liczyć nawet na 2,5 tys. zł dodatku. Przygotowywane przepisy w tej sprawie mają wejść w życie od lipca.

Z danych podanych przez „Gazetę Wyborczą” wynika, że dodatek w wysokości 2500 zł brutto miesięcznie przysługiwał będzie mundurowym, którzy przepracowali 28,5 roku. Z kolei osoby, które pracowały 25 lat będą mogły liczyć na 1500 zł brutto.

To, że nie ma chętnych do pracy w policji i, że policja musi kusić pieniędzmi, może świadczyć o tym, że zawód policjanta w dzisiejszej Polsce, kiedy to policja wykorzystywana jest przez partię rządzącą, kiedy ludzie wychodzą na ulicę i protestują, ten zawód nie zachęca, bo ostatnio wiarygodność policji i ich wizerunek niestety ucierpiał.

Polskę czeka jeszcze mocniejszy kryzys gospodarczy niż to mamy dzisiaj, będzie coraz więcej protestów, bo ludzie tracą pracę i rośnie niezadowolenie społeczne, dlatego są potrzebne „nowe krwinki” w szeregach policji, by móc powstrzymać ten wielki narodowy krwotok.

Koronawirus a zdrowie z Wodą Plazmowaną NANTES – wywiad z przedsiębiorcą Zdzisławem Oszczędą

Pan Zdzisław Oszczęda, przedsiębiorca z Bolesławca, prezes firmy NANOLABORATORY NANTES, zajmująca się m.in. produkcją Wody Plazmowanej NANTES z podwyższoną zwartością tlenu singletowego, był gościem naszej redakcji. Zapytaliśmy się Pana Zdzisława jaki wpływ na nasze zdrowie ma Woda Plazmowana i co myśli o tym całym zamieszaniu z epidemią koronawirusa. Warto posłuchać.

Więcej opinii ludzi, którzy zastosowali Wodę Plazmowaną można zobaczyć TUTAJ

Woda Plazmowana nie jest lekiem, suplementem diety, żywnością specjalnego przeznaczenia medycznego oraz środkiem spożywczym .Zastosowanie produktu zależy tylko i wyłącznie od inwencji kupującego.