Minister Szumowski kupił zbyt drogie respiratory od handlarza bronią

Za jedno urządzenie resort Łukasza Szumowskiego miał zapłacić nawet 170 tys. zł. To cena niespotykana na rynku. Za kontraktem ma stać z kolei handlarz bronią z czarnej listy ONZ. Znany służbom handlarz bronią sprzedał resortowi zdrowia ponad 1000 respiratorów. W szpitalach przyznają, że o tak drogim sprzęcie nigdy nie słyszeli i że zazwyczaj kosztuje on połowę mniej.

Sprawę opisuje „Gazeta Wyborcza”, która już wcześniej ujawniła, że Ministerstwo Zdrowia kupiło 1,2 tys. respiratorów od firmy E&K z Lublina za kwotę 200 mln zł. Wychodzi na to, że jedno urządzenie kosztowało prawie 170 tys. zł.,

Eksperci przepytani przez „GW” zwracają uwagę, że średniej klasy respirator kosztuje między 40 a 50 tys. zł. Lepszy to cena 70-90 tys. zł a taki z wyższej półki i z dodatkowym oprzyrządowaniem – około 110 tys. zł. O 160 czy nawet 180 tys. zł dyrektorzy szpitali nigdy nie słyszeli.

Kontrowersji wokół tego zakupu jest więcej. 

Firma E&K w internecie oferuje organizowanie nieplanowanych transportów lotniczych i szkolenie pilotów. Można też przeczytać, że produkuje motolotnie. Dlaczego nagle zajęła się handlem respiratorami i dlaczego sprzedaje je tak drogo?

„Od dawna nie zajmujemy się produkcją motolotni. Od wielu lat zajmujemy się (między innymi) obrotem wyrobami medycznymi. Nasza oferta była najtańsza i z najkrótszymi terminami dostaw” – taką odpowiedź dostała „Gazeta Wyborcza”.

Spółka E&K powstała w 1994 r. w Lublinie. Jest prezesem był i jest Andrzej Izdebski – jak twierdzi „Wyborcza”, człowiek zamieszany w nielegalny handel bronią. Według „Rzeczpospolitej” już w 1991 r., wykorzystując fałszywe dokumenty, pośredniczył w sprzedaży polskich pistoletów maszynowych na Bliski Wschód.

„Firmy, których był współwłaścicielem, są podejrzewane o wielokrotne naruszanie embarga ONZ na dostawy broni” – pisał dziennik w 2002 r. Dodajmy, że rok wcześniej Rada Bezpieczeństwa ONZ wydała dokument piętnujący Izdebskiego. Prezes E&K współpracował m.in. z najsłynniejszym sprzedawcą broni Wiktorem Butem, zwanym „handlarzem śmiercią”, dziś odsiadującym wyrok w amerykańskim więzieniu.

Resort zdrowia zapytany o zakup sprzętu od E&K przekazał m.in., że firma jest legalnie działającym podmiotem. „MZ nie sprawdza profilu działalności gospodarczej firm składających oferty w ramach zakupów covidowych” – podkreślono. A dlaczego sprowadzono respiratory za tak wysoką cenę? Ministerstwo przekonuje, że na ówczesny moment nie dysponowało żadnymi innymi ofertami sprzedaży.

Przypomnijmy, że to kolejne kontrowersje wokół sprzętu medycznego sprowadzanego przez resort Łukasza Szumowskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *