Protest Polaków w Warszawie zatrzymany przez Policję, która użyła gazu łzawiącego

Dnia 16.05.2020 w Warszawie o godzinie ok. 16:00 odbył się legalny Strajk Przedsiębiorców i Rolników z Agrouni. Według organizatorów na demonstracji było ok. 20 tys. ludzi. Niestety zabrakło górników, którzy w ostatniej chwili postanowili nie przyjechać, ze względu na panującego na Śląsku koronawirusa.

Na protest przybyła również Policja, która dostała rozkaz spacyfikować protestujących, zatrzymano ponad 300 osób i wlepiono ok. 140 mandatów. Na placu Zamkowym Policja otoczyła demonstrantów i Ci nie mogli wyjść. Policja puszczała z megafonów komunikaty do zgromadzonych typu: „Proszę się rozejść, proszę się rozejść” ale protestujący nie mogli się rozejść, chociaż bardzo chcieli ale byli otoczeni przez gruby mur policyjny.

Policja podkreśla, że strajk przedsiębiorców to nielegalne zgromadzenie. W związku z obostrzeniami obowiązującymi podczas wprowadzonego przez rząd stanu epidemii zgromadzeń nie można rejestrować.

– „Organizator otrzymał od nas pisemną informację, że nie może zostać ono zarejestrowane” – powiedziała w rozmowie z TVN Warszawa rzeczniczka ratusza Karolina Gałecka. 

Demonstrujący mówili, że wyszli na ulicę, bo domagają się m.in. „wolności, godności, ratowania miejsc pracy i poszanowania prawa własności”. Wśród demonstrujących byli również m.in. wiruso-sceptycy i przedstawiciele ruchu STOP NOP z Justyną Sochą na czele, który dąży do wolnego wyboru w kwestii szczepień.

Justyna Socha miała swój udział w tym proteście

Później Policja, zmieniła komunikat na: „Proszę przygotować dokumenty do kontroli” i przetrzymywali ludzi strajkujących na placu Zamkowym w Warszawie, i dopiero zaczęli sprawdzać dowody tożsamości po kilku godzinach.

Demonstranci musieli czekać z 3-5h na to żeby policja zaczęła ich spisywać, do tego czasu oczywiście doszło do przepychanek z Policją, bo tłum w środku nie mógł wytrzymać już czekania i zaciśnięcia w kręgu, chciał się wydostać policji. Czy o to chodziło policji?

Tłum próbuje się przedrzeć policji.

Dalszy przebieg akcji wyglądał tak, że policja w takiej sytuacji, kiedy mogła stracić kontrolę nad zatrzymanymi, kiedy doszło do szarpaniny, policja użyła gazu łzawiącego by uspokoić napór tłumu. Gaz łzawiący rykoszetem ranił również policjantów, jak i głównego z organizatorów tego marszu ku „Wolności – Godność i Własności” Pana Pawła Tanajno kandydata na prezydenta RP.

Policjant użył środka przymusu bezpośredniego – Gaz

Paweł Tanajno zgłosił się pod koniec protestu do ratowników medycznych, bo miał obrażenia po gazie.

Paweł Tanajno na swojej grupie na FB/Strajk Przedsiębiorców, tak komentuje wczorajszy strajk:

„ŚWIAT ZOBACZYŁ.
POLSKĄ DYKTATURĘ – PIS i PO.
(Udostępniajcie PROSZĘ)
Rafał Trzaskowski przystąpił do wyborów jako kandydat na prezydenta Polski współodpowiedzialny pacyfikacji LEGALNEJ DEMONSTRACJI.
Od poniedziałku posypią się wnioski do prokuratury i skargi na zatrzymania. Oskarżymy o łamanie praw obywatelskich Trzaskowskiego bo to on jest odpowiedzialny za wczorajsze wydarzenia. Poskarżymy sie na niego do trybunału praw człowieka i organów unii europejskiej. Prosimy o interwencję rzecznika praw obywatelskich.

OCZYWIŚCIE STRAJKUJEMY DALEJ.
Dla tych co nie rozumieją sytuacji prawnej poniżej wyjaśnienie.

Sąd drugiej instancji uznał, że odmowa zarejestrowania „protestu przedsiębiorców” przez warszawskich urzędników nie jest decyzją o zakazie tego zgromadzenia zgodną z ustawą o zgromadzeniach, a po prostu bezczynnością organu administracyjnego.
Ustawa o zgromadzeniach nie wymaga dla legalności zgromadzenia, by było „zarejestrowane”. Tak było za czasów PRL, gdy na zgromadzenie publiczne trzeba było mieć zezwolenie.
Ponadto nie ma wprowadzonego konstytucyjnego stanu nadzwyczajnego, a zgodnie z art. 31 Konstytucji RP ograniczenia konstytucyjnych praw i wolności, takich jak wolność zgromadzeń, mogą być ustanawiane jedynie w ustawie i nie mogą naruszać istoty wolności i praw. Całkowity zakaz zgromadzeń, w dodatku wprowadzany rozporządzeniem (choć wydanym na podstawie ustawy) jakby nie patrzeć narusza już istotę wolności zgromadzeń (gdyby uznać, że nie narusza, to co narusza?), więc logicznie rzecz biorąc jest niekonstytucyjny.
Ale urzędnicy prezydenta Trzaskowskiego uważają, że skoro zgromadzenia nie zarejestrowali, to jest ono nielegalne. Stanęli po stronie rządu, który zgromadzeń zakazał i wysłał w celu wymuszenia tego oddziały policji.
Kampania wyborcza nowego kandydata Koalicji Obywatelskiej na Prezydenta RP rozpoczyna się więc daniem wyborcom sygnału: „Jestem po tej samej stronie, co obecne władze”.
– skomentował Paweł Tanajno

Wracają co zamieszek. Protest był podzielony na dwie części. Główna część została przyblokowana na placu przez policję, ale druga część ludzi ruszyła ulicami Warszawy pod przewodnictwem nowego bohatera narodowego Pana Michała Kołodziejczaka rolnika z Agrounii, jak widzimy na zdjęciu.

Michał Kołodziejczyk prowadzi tłum

Policja rozgromiła i tą część protestujących.

-„Jak podała „Wyborcza Warszawa”, w pewnym momencie protest „rozlał się” po mieście – wielu demonstrantom udało się przebić policyjny kordon i zmierzało pod siedzibę Prawa i Sprawiedliwości. Wśród protestujących byli m.in. przedstawiciele Agrounii. Ostatecznie protest rozwiązano kilkaset metrów przed ulicą Nowogrodzką.

Gdy już wszystko było jasne, że protestujący zostali obaleni, pod sam koniec doszło do sytuacji kiedy policjanci rzucili na ziemię jednego z uczestników marszu, z nie wiadomych przyczyn i mieli już go zakajdankować, ale po chwili uznali, że to zły ruch i wypuścili tego człowieka, po czym po krótkim wymianie słów, policja cofnęła się, rozeszła i pojechali na komisariat. [FILM POD SPODEM].

To z pewnością nie ostatni strajk, zapewniają organziatorzy i zachecają każdego Polaka do wzięcia udziału w proteście, bo jak uważają pracę stracą nie tylko oni – przedsiębiorcy ale przede wszystkim pracownicy i cały naród na tym traci.

Faktem jest, że to pod rządami PiS Polska gospodarka cofnęła się o 20 lat i, że ojczyzna Słowian znalazła się w kryzysie. Na Białorusi nie wprowadzono zamrażania gospodarki i Białoruś dobrze na tym wyszła, tam nie ma miliardowych strat, milionowych bezrobotnych, tak jak u nas pod rządami PiS i ich reżimu sanitarnego.

Polska jak najszybciej powinna wyjść z kwarantanny i ratować resztkę gospodarki niż dalej brnąć jeszcze większą zapaść gospodarczą, bezrobocie, zadłużanie kraju i obywateli.

Polacy chcą wyjść z kwarantanny. Czego dowodem jest nie tylko ostatnie protesty w kraju ale i nasza ankieta: „Czy Polska powinna wyjść z kwarantanny?”, w której wzięło 375 osób (ankieta nadal trwa) dobitnie pokazuje, że 92% ankietowanych czyli 344 osób chce by Polska wyszła z kwarantanny, tylko 8% uważa, że nadal powinien trwać reżim sanitarny. ZAGŁOSUJ

Dla PiS ten protest, to zły zwiastun, to premiera upadku ich rządu. Zawsze w dziejach historii było tak, że za każdym razem jak protestowali ludzie na masową skalę to zmieniał się rząd. Nasza redakcja, która oglądała transmisję z tego wydarzenia, uważa, że organizatorzy wygrali tą nierówną walkę z władzą. Zagranicę już popłynęły informację o protestach antyrządowych. Mówi się już o tym niemal we wszystkich mediach w kraju. Oprócz oczywiście TVP czy Radio Maryja, tam o protestach nic, w głównych wiadomościach o 19:30 w telewizji publicznej za nasze pieniądze, Polak nie mógł się dowiedzieć o tak ważnym, historycznym wydarzeniu, o tym co się dzieje w kraju, bo to jest nie na rękę PiS, który rządzi stacją publiczną. Z TVP zrobili TVPiS bez zgody suwerenów. Radio Maryja/TRWAM nawija teraz nawet o sporcie, ale zero informacji o protestach.

Przyszło nam żyć w ciekawych czasach. Protest będzie reaktywowany i ludzie znowu zaczną wyrażać swoje niezadowolenie gdyż mają na to w demokratycznym państwie prawo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *