PILNE! 5 mln zł za bezużyteczne maseczki dla znajomego ministra Szumowskiego! Kiedy dymisja ministra?

Jak podaje śledztwo dziennikarzy Gazety Wyborczej Ministerstwo Zdrowia, zakupiło bezwartościowe maseczki ochronne za ponad 5 mln zł – Resort zdrowia przepłaciło i nie sprawdzenio jakości produktu. Co najbardziej szokującego jest to, że zarobił na tym instruktor narciarski, przyjaciel rodziny Łukasza Szumowskiego. Co więcej transakcję ułatwił brat ministra zdrowia, a finalizował ją wiceminister Janusz Cieszyński

Dziennik podaje, że kilka dni po ogłoszeniu w Polsce stanu zagrożenia epidemicznego do brata ministra Szumowskiego zgłosił się, prowadzący w Zakopanem szkołę jazdy na nartach i pensjonat, znajomy rodziny Łukasz G. Zaoferował maseczki ochronne, testy na COVID-19, przyłbice i kombinezony. Co ciekawe, „GW” zwraca uwagę, że mężczyzna nigdy wcześniej nie zajmował się sprzedażą sprzętu medycznego. W efekcie Marcin Szumowski, brat ministra, skierował przedsiębiorcę do wiceministra zdrowia Janusza Cieszyńskiego. Gdy mężczyzna skontaktował się z Cieszyńskim, miał powołać się się na znajomość z Łukaszem Szumowskim.

W konsekwencji między 20 a 30 marca Ministerstwo Zdrowia miało kupić od Łukasza G. 100 tys. maseczek FFP2 i 20 tys. maseczek chirurgicznych. Według gazety resort zapłacił wówczas 4 mln 860 tys. zł. „Czyli 39 zł netto (z VAT ponad 41 zł) za jedną maseczkę FFP2 i ok 8 zł za chirurgiczną. Przed pandemią maseczki FFP2 kosztowały między 2 a 4 zł za sztukę. Chirurgiczne między 50 gr. a 1 zł” – czytamy. Ministerstwo miało dokupić jeszcze od Łukasza G. 10 tys. maseczek z Ukrainy (48 zł za sztukę) i 3 tys. przyłbic.

„Wyborcza” w kwietniu zakupy sprzętu ochronnego na czas pandemii – w tym także transakcję z Łukaszem G. – zaczęło badać CBA.

W rezultacie na początku maja wiceminister Cieszyński miał wezwać Łukasza G. do resortu. Wiceszef resortu miał pokazać Łukaszowi G. ekspertyzy jakości maseczek, z których wynikało, że nie spełniają one polskich norm. Polityk miał też zażądać zwrotu pieniędzy i zagrozić zawiadomieniem prokuratury w razie niespełnienia żądania. Podczas tego spotkania wiceminister miał też zarzucić Łukaszowi G., że przedstawione certyfikaty jakości zostały podrobione. Gazeta zaznacza, że do tej pory wiceminister nie zawiadomił prokuratury.

Cieszyński w odpowiedzi na pytania „GW” podkreślił, że „ani minister Łukasz Szumowski, ani brat ministra nie dawali żadnych rekomendacji wskazanemu przedsiębiorcy”.

„Przedsiębiorca jak wielu innych zgłosił się do Ministerstwa Zdrowia i przekazał swoją ofertę” – czytamy odpowiedzi Cieszyńskiego cytowanej przez dziennik. 

Z kolei minister Szumowski miał potwierdzić „Gazecie Wyborczej”, że zna Łukasza G. z nart i wiedząc, że sprzedaje on sprzęt resortowi „wyłączył się z tej sprawy” (transakcji z ministerstwem). Zastrzegł przy tym, że nie uczestniczył na żadnym etapie we tym zakupie.

Minister Szumowski odpowiada

O publikację „Gazety Wyborczej” minister zdrowia został zapytany na antenie Radia Zet.

– Połowa to fake news. Nikt nikomu nic nie ułatwiał, każdą transakcję traktujemy w ten sam sposób – podkreślił.

Wyjaśnił, że przy zakupach sprawdzane są certyfikaty, natomiast gdy pojawiły się wątpliwości co do różnych sprzętów, resort zdrowia sprawdził jakość maseczek. – Gdy okazało się, że nie spełniają norm, zażądaliśmy wymiany na sprzęt adekwatny – powiedział Szumowski.

– Jeśli nie dostaniemy zwrotu to będzie zawiadomienie do prokuratury – zapewnił minister.

Gdy sprawa wyszła już na jaw, po miesiącu, to oczywiście sprawę wtedy dopiero kieruje się do prokuratury. Oczywiście ministerstwo zdrowia nie bierze na siebie żadnej odpowiedzialności za to, że przed zakupem, przed dokonaniem płatności na ponad 5 mln zł nie sprawdziło oryginalności certyfikatów, jakości produktu. Co więcej resort zdrowia przepłacił, skoro przed rzekomą epidemią maseczki kosztowały 1 zł za szt. a kupowali po ok. 40 zł za szt. to jest to skandal. Tak właśnie władza rozporządza się społecznymi pieniędzmi.

Tu należy przypomnieć o ankietach, jakie prowadzi Portal Nysa:

Czy rząd PiS powinien podać się do dymisji? – głosowało 899 osób, z czego 80% z nich, czyli 790 jest za tym, żeby PiS podało się do dymisji.

Kolejny sondaż pokazuje, że Szumowski powinien podać się do dymisji – 9 000 oddało głos, z czego 92% – czyli 8 200 jest za dymisją ministra Szumowskiego.

Politycy, ministrowie robią przekręty to jest naturalne. Wszyscy wiedzą, że politycy kłamią, niestety żyjemy w pademi kapłaństwa i u sterów władzy są
ludzie o najgorszym charakterze, bez godności.
” – pisze jeden z internautów
Do dla polityków naturalne jest kłamanie i rabowanie społeczeństwa, plus dowanie obietnic oraz zastraszanie. Współczesna polityka zajmuje się sianiem terroru, dawaniem obietnic bez pokrycia.
Dziwne żeby jakiś polityk był uczciwy, to dopiero byłaby sensacja
” – dodaje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *