Dzienne archiwum: 26 maja, 2020

Cud pandemii koronawirusa! W Polsce zmniejszyła się liczba zgonów!

Mamy święty rząd to i zdarzają się cuda

Według najnowszych informacji pandemia Covid-19 pochłonęła w Polsce tylko 847 ofiary, w tym głównie osoby w podeszłym wieku. Okazuje się jednak, że porównując marzec i kwiecień 2020 roku do tego samego okresu w ubiegłym roku i latach poprzednich, spadła śmiertelność w całym kraju.

„Kolejne ognisko koronawirusa”, „Nowe osoby zmarłe”, „Liczby rosną” – takich nagłówków we wszystkich mediach było w ostatnich tygodniach mnóstwo. Bo za to im się płaci.

Tymczasem okazuje się, że liczba zgonów wywołanych koronawirusem nie wpływa na ogólną liczbę osób zmarłych w Polsce.

Polska: w kwietniu 2020 ponad 3 tys. mniej zgonów niż w 2019 roku

Według danych przekazanych przez Ministerstwo Cyfryzacji w kwietniu 2020 roku w Polsce zmarły 30 534 osoby, z czego za ofiary COVID-19 uznaje się 615 osób. W tym tekście nie będziemy rozstrzygać tego, czy rzeczywiście były to ofiary koronawirusa, czy może większą rolę w ich odejściu odegrały choroby współistniejące, które miała zdecydowana większość zmarłych.

Skupmy się na liczbach, bo można z nich wysnuć ciekawe spostrzeżenia.

W pierwszych czterech miesiącach 2020 roku mamy mniej zgonów w Polsce niż w ubiegłych latach

W kwietniu 2019 roku było 3079 więcej zgonów (w sumie 33 613) niż w tym roku i o 4105 więcej niż w kwietniu 2018 (34 639). Więcej osób umarło też w kwietniu 2017 roku (o 1,5 tys.), 2016 (o 1,3 tys.) i 2015 (o 4 tys.) roku. Pod względem liczby zgonów w Polsce był to więc zdecydowanie najlepszy kwiecień od lat.

Źródło: m.trojmiasto.pl

Kronawirus istnieje, ale nie istnieje epidemia koronawirusa, WHO jest finansowana przez globalny rząd. Covid-19 to największa operacja tzw. fałszywej flagi do zastraszania i manipulowania ludźmi, do ograniczania swobód obywatelskich, jak i do depopulowania toksycznymi szczepionkami, które mają lada moment nadejść. Jak liczby przedstawiają, epidemia koronawirusa to ściema. Ludzie dzięki temu zdają sobie sprawę, kim tak naprawdę są politycy i jak działają media, które rozsiewały strach, psychozę. Oczywiście jeśli ludzie się nie zjednoczą, to nikt za tą ściemę nie zostanie posunięty do odpowiedzialności, ale teraz jest szansa na zmianę tego chorego Systemu, który jest nastawiony przeciwko ludziom.

Łukasz Szumowski ma doła, taki plan, taki plan zarobienia grubej kasy i oszukania tylu milionów Polaków legł w gruzach, a pamieć o tym kto za tym stoi pozostanie. Nie chciałbym być teraz w skórze tych ludzi, którzy oszukali społeczeństwo Polskie, jakoby w Polsce panowała epidemia koronawirusa. Minister Szumowski zarobił na koronawirusie, kupując maseczki bez certyfikatu, teraz są plany, że maseczki mają być nieobowiązkowe.

Polacy masowo wypłacają pieniądze z banków! Ludzie boją się rządów PiS i bankructw banków

W minionym kwartale, wartość zgromadzonych depozytów zmalała o ponad 30 mld złotych!

Informacje pochodzą z oficjalnych danych pochodzących z Narodowego Banku Polskiego, a zatem bezpośredniego i wiarygodnego źródła. Prezesem NBP jest Pan Adam Glapiński – osoba pochodząca z nadania przez partię rządząca PiS a jednocześnie osoba z najbliższego otoczenia Pana Jarosława Kaczyńskiego.

Co jest przyczyną, dla której Polacy masowo wypłacają pieniądze z banków?

Przyczyną jest oczywiście fałszywa flaga pt. „Epidemia koronawirusa” i obawy ludzi o bezpieczeństwo swoich pieniędzy zgromadzonych na kontach bankowych. Nie jest to jednak jedyna przyczyna.

Okazuje się że, największym zagrożeniem, przed, którym Polacy chcą chronić swoje zgromadzone środki jest sam rząd Prawa i Sprawiedliwości oraz wprowadzane prawo m.in. dotyczącymi tzw. Specustawy.

Należy tutaj przypomnieć o wprowadzonej dyrektywie na podstawie, której każdy bank ma prawo przejąć środki zgromadzone na kontach i lokatach. Taką możliwość określa dyrektywa BRRD (Bank Recobery and Resolution Direcive). Zgodnie z dyrektywą, jeżeli instytucji finansowej grozi utrata płynności finansowej lub bankructwo, bank mam prawo przejąć zgromadzone pieniądze. Skonfiskowane pieniądze mają być użyte do ochrony banku przed bankructwem.

Źródło pressonline.pl


Gospodarka Polski z każdym dniem upada coraz bardziej, coraz więcej ludzi traci pracę, w nieskończoność nie można zadłużać Państwa, bańka mydlana w końcu pryśnie. Nie ma co się dziwić ludziom, którzy przejrzeli na oczy, że rząd PiS ich oszukał z epidemią koronawirusa, którego nie ma, dlatego jeśli Polak nie ma już zaufania do rządu, to przestaje mieć zaufanie do banków, którym w dobie kryzysu grozi bankructwo.

Zwolnienia przez e-mail, obniżka wynagrodzeń -Tarcza 4.0. Rząd PiS przygotował kolejne restrykcje

Tarcza 4.0 m.in. pozwoli obniżyć wynagrodzenie pracownicze nawet o 50 procent!

Tak o to rząd PiS pomaga Polakom w dobie wymyślonej przez światowe elity pandemii koronawirusa. Premier Mateusz Morawiecki wprowadza kolejne kontrowersyjne zapisy, które znalazły się w tzw. tarczy 4.0. Otóż zmniejszony zostanie limit kwoty, która może stanowić odprawę dla pracowników. Przez co Polacy mogą stracić nawet kilkanaście tysięcy złotych. Jeżeli projekt wejdzie w życie, pracodawcy będą mogli wysłać pracownika na urlop bez jego zgody, oraz wypłacić niższe wynagrodzenie.

Po zwolnieniach przez e-mail rząd przygotował kolejną „pomoc” dla Polaków, których sam wpędził w kłopoty wprowadzając silne restrykcje związane z koronawirusem. Teraz rządzący zmniejszają limit wysokości odprawy, którą może dostać pracownik.

Do tej pory wysokość maksymalnej odprawy wynosiła 15-krotności minimalnego wynagrodzenia. Zmiany, które przewiduje tarcza 4.0, zmniejszają ten limit do 10-krotności minimalnego wynagrodzenia. Oznacza to, że kwota ta zmniejszy się o około 13 tysięcy złotych.

– Z analiz naszych ekspertów wynika, że te ograniczenia dotyczyłyby także odpraw emerytalnych. Jeśli tarcza 4.0 zostanie uchwalona, nie będą one mogły przekroczyć 26 tys. zł – mówi Andrzej Radzikowski szef OPZZ.

Tarcza antykryzysowa 4.0 zawiera zapis umożliwiający pracodawcy obniżenie czasu pracy pracowników i w związku z tym dokonanie znaczącego obniżenia pensji – bez zgody pracowników. Możliwość ta skierowana będzie do pracodawców, u których wystąpił istotny wzrost obciążenia funduszu wynagrodzeń, w związku z wystąpieniem epidemii COVID-19.

Na mocy nowych zapisów przełożony będzie mógł obniżyć pensję pracowników o połowę lub zmniejszyć wymiar czasu pracy o 20 proc. nawet przez 12 miesięcy – podaje Business Insider Polska.

„Chcemy tarczy a nie ściemy” – „Wsparcia a nie obietnic”

Wszystko ładnie wygląda w TV, ale rzeczywistość jest zupełnie inna. Jeżeli jakiś Polak myślał, że rząd, który wpędził kraj w kryzys gospodarczy, który przyczynił się do upadku tysięcy firm, teraz zacznie ich wspierać jakąś tarczą? Nic bardziej mylnego, ładnie to wygląda od strony PR ale widać, że tarcza antykryzysowa ma nie tyle co pomagać Polakom ale im bardziej szkodzić. Epidemia koronawirusa, to wielka ściema. Covid-19 tak nie zaszkodził Polakom, jak politycy, którzy zarządzają tym państwem i mass media w ich rękach. Ale ten czas obłudy się kończy i Polacy co raz bardziej zdają sobie sprawę kto nimi tam naprawdę rządzi.

Więzień polityczny Tanajno na wolności! Ostro o PiS i policji! „Będziemy protestować dalej” – Oświadczenie [WIDEO]

Paweł Tanajno na wolności

Paweł Tanajno kandydat na prezydenta RP i inicjator „Strajku Przedsiębiorców”, podczas sobotniego protestu przedsiębiorców w Warszawie, został aresztowany i usłyszał dwa zarzuty dotyczące naruszenia nietykalności cielesnej policjantów.

Decyzją sądu było przekazanie sprawy prokuraturze i rozpatrzeniu jej w normalnym trybie po skierowaniu do sądu aktu oskarżenia. Tanajno został zwolniony. Jego obrońca, mecenas Jacek Wilk, relacjonował, że sąd doszedł do wniosku, że sprawa nie może być rozpoznana w trybie przyspieszonym. Sąd zdecydował, że nie będzie orzekać środka zapobiegawczego wobec kandydata na prezydenta.

– „Polska stała się państwem dyktatury. Mi przypadł niezbyt chlubny zaszczyt pierwszego więźnia politycznego, ale odpowiedź jest prosta: nie damy się zastraszyć. Będziemy protestować dalej „– mówił Tanajno.

Uwolniony Paweł Tanajno odczytuje „LISTĘ HAŃBY MUNDURU POLICJANTA”, czyli  nazwiska policjantów, którzy złożyli przeciw niemu fałszywe oskarżenia o naruszenie nietykalności funkcjonariusza policji.

Pierwszy, dłuższy wywiad zaraz po uwaleniu Pawła Tanajno, który tak komentuje swoje zatrzymanie i obecną sytuację w Polsce.

-„Niestety żyjemy w takim państwie gdzie mundur i honor policjantów zostały w sobotę zhańbione, przy użyciu fałszywych oskarżeń, nieprawdziwych zeznań czterech policjantów. Policja wyprodukowała sobie podstawy do zatrzymania mnie.” – mówił Tanajno

-„Jest to działanie stricte polityczne, nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. Jestem absolutnie bez żądnej winy” – dodał Paweł

-„Policja widząc, że się zbłaźniła, to była sobotnia kompromitacja organów ścigania, wymyśliła sobie fikcyjne powody zatrzymania mnie, że niby naruszyłem ich nietykalność cielesną, co jest wierutną bzdurą, nic takiego nie miało miejsca.” – podkreśla Tanajno

-„Naciski polityczne były na to, że Tanajno złamał prawo i kilka policjantom, tym naciskom politycznym uległo, to jest hańba dla mundury policjanta. Otrzymałem mnóstwo informacji od polioctanów, którzy mówili mi, że się wstydzą, że im jest przykro, że politycy wykorzystują policję do działań politycznych” – powiedział w oświadczeniu Tanajno

-„Zapraszam wszystkich przedsiębiorców do Warszawy, żeby palili znicze przy krzyżu. To jest symbol naszego cierpienia ze strony reżimu pisowskiego, cierpienia związanego z ograniczenia praw obywatelskich, zniszczeniem gospodarki, bez odpowiedzialności ze strony politykierów. I to się musi skończyć „- powiedział kandydat na prezydenta RP

-Nie bójcie się, na pewno mnie nie zastraszą te ich polityczne szopki. My stawiamy na czyny, nie na słowa, my chcemy walczyć o wolność obywateli. To my jesteśmy jedyną opozycją, którą się wsadza do więzienia z przyczyn politycznych.

Faktycznie, epidemii koronawirusa w Polsce nie ma, ale za to są restrykcje, odbieranie obywatelom ich praw, niszczenie przez władzę gospodarki, miliony osób zostało bez pracy, politycy, jak minister Szumowski dorabiają się się na koronawirusie. Czyli politycy bardziej zniszczyli ten kraj niż koronawirus i oczywiście nie zostaną pociągnięci za to do odpowiedzialności, ponieważ prokuratura i sądy są pod panowaniem PiS’u. Dlatego ludzie, niezadowoleni obywatele biorą sprawy w swoje ręce, organizują się i wychodzą na ulicę protestować przeciwko zakłamaniu i reżimowym władzom. Zatrzymanie Pawła Tanajno pokazuje jak PiS boi się odważnych obywateli, strajków. Policja wg swojego statutu, nie może być nakierowana do walk politycznych i wykorzystywana przez politykierów.

PiS nie zdał egzaminu z rządzenia. Ich czas się w Polsce kończy, nastają nowe, lepsze czasy dla ojczyzny Słowian.